Tydzień przed Wielkanocą spędziłam w Żylinie na warsztatach architektoniczno-urbanistycznych. Było ciekawie, twórczo i poznałam nowych ludzi. Pracowałam w grupie z trzema Słowakami i Hiszpanką (Estelą). Ostatecznie podzieliliśmy pracę na grupę słowacką i anglojęzyczną. Słowacy pracowali nad parkiem (byli z architektury zieleni), a ja z Estelą opracowałyśmy koncepcję urbanistyczną dla zapuszczonej dzielnicy Zyliny, w której obecnie mieszkają tylko Cyganie w budynkach przypominających lepianki, obrzucone śmieciami ze wszystkich stron (pierwszy raz widziałam coś takiego).
Co do pracy w trakcie warsztatów - liczyłam na większe tempo pracy i mimo wszystko lepszą integrację ze Słowakami. Całość uważam za dosyć udaną, mieliśmy co wieczór ciekawe wykłady (nie wszystkie po angielsku, ale ja narzekałam najmniej ze wszystkich Erasmusów ;)).
Nocowaliśmy i pracowaliśmy w niesamowicie inspirującym miejscu - Stanicy Zylina-Zariecie. Zaadaptowanego budynku po stacji kolejowej.
Week before Easter Holidays I spent at workshops in Zylina. We spend nice time with new people, had some nice lectures about architecture. I expected more work and I guess better integration with Slovak students, but finally I am quite satisfied :)
We were sleeping and working in very inspirin place - Stanica Zylina-Zariecie.
Saturday, May 1, 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment