Tuesday, December 1, 2009

First Erasmus trip - 6. listopada

Majolika Modra






Suszące się garnki z gliny przed zanurzaniem w kaolicie (chyba ?)...


...i misterne malowane z Clooney'em w tle :)


Kubek pułapka - napijesz się, jak ze słomki dopiero jak zatkasz wszystkie dziurki (w tym jedną ukrytą pod uchem :))
Cup-suprise


Gotowe, pomalowane wyroby czekają na wypalanie.


Przewodnik wycieczki wciąż podkreślał jak bardzo są tradycyjni i nie zmieniają wzórów od iluś tam lat... ale czy to dobrze? Jak kupie sobie jakis wazon z konkretnym wzorem, to raczej nie przyjdę za rok, żeby sobie kupić kolejny z takim samym... chyba, że mi się stłucze...
...a te dynie, to w sumie chyba nie są tradycyjnym wyrobem?...



Zamek na Czerwonej Skale - Red Stone Castle - Červený Kameň




Pogoda niestety nie dopisała... nawet było trochę śniegu :)
Unfortunately wheather was not good enough... we had even a little bit of snow :)


Sanie wykorzystanie jedynie raz, kiedy to odwiozły najpiękniejszą pannę na balu do domu... pojechały do Dłutowa, chyba się nie dziwicie :)






Piwnice zamkowe
Wine cellars


a na koniec trochę niepełna, ale bardzo zmarznięta grupa Erasmusów ze STU ;)
At the end - quite all group of Erasmus students :)



No comments:

Post a Comment

 
darmowe statystyki www