Saturday, March 13, 2010

London - part 1

Ostatnio wybrałam się do Anglii... to już drugi raz w ciągu tego roku akademickiego (pierwszy w 2010, ale mam nadzieję, że nie ostatni) :). Przyleciałam z Bratysławy z Aną. Pierwszą noc spędziłam u jej znajomych, a następnego dnia spotkałam się z Iwoną i przeniosłam się do jej kuzynki. :)
Last few days I spend in UK. It was my second time in this academic year (first in year 2010, but I hope - not last). I flight with Ana from Bratislava, and spent first night in her friend's flat. The day after I met with Iwona, and moved to her cousin's flat.


Oczywiście pierwszego dnia natknęłam się na sklep z polską żywnością. Mimo tego, że słowacki jedzenie jest dosyć podobne, czasem brakuje mi niektórych polskich produktów.
Of course I found shop with polish food. It was a lot of places like that in London. Sometimes I miss some polish products in Bratislava.


Katedra Św. Pawła
St Paul's Cathedral


Widok z Mostu Milenijnego na Katedrę Św. Pawła
View from Millennium Bridge to St Paul's Cathedral


Widok z Mostu Milenijnego na Tate Modern
W drodze na wystawę Mirosława Bałki
View from Millennium Bridge to Tate Modern


Most Milenijny
Millennium Bridge






Tower Bridge


Iwona, ja i Tower Bridge (było strrrraszliwie zimno... :))
Iwona and me and Tower Bridge (it was terribly cold.. :))


Piccadilly Circus
największy neon w Londynie - nieźle dawał po oczach.


London Baby!


Camden Town


Polskie stoisko na targu z jedzeniem z różnych części świata.
Polish stand at the market with food from different parts of the world.






W drodze na Regent's Park
Way to Regent's Park


Wejście do Hyde Park i kącik mówców (tradycyjne miejsce przemówień - można wolno wyrażać swoje zdanie, pod warunkiem nie obrażania Królowej)
Entrance to Hyde Park with Speakers' Corner


Ciekawe miejsce, dosyć hałaśliwe i pełne dziwaków :) pewnie dlatego czasu do czasu przejeżdża tam sobie obok policja konna...


Soho - niesamowita część Londynu, pełna przeróżnych sklepów ze świetnym dizajnem, nietypowych pubów i ludzi...


Londyńskie Metro - najstarsze na świecie
London Underground (The Tube) - the oldest in the world

Monday, March 1, 2010

Koliba trip

W piękną i słoneczną sobotę wybraliśmy się na wycieczkę do Koliby (mała góra w pobliżu miasta). Spacerowaliśmy po lesie... w błocie... w śniegu... i w wodzie :) Na zakończenie oczywiście wypiliśmy po piwku i grzańcu.

On beautiful and sunny Saturday all Erasmus people decided to go for a trip to Koliba. It is small mountain near to Bratislava. We were walking in forest... in mud... in snow... and in water :) It was really funny. At the end naturally we drank few beers and hot wine.


widok ze szczytu (nie mogę się doczekać wiosny!)
nice views from the top of the mountain (looking forward spring!)



dziadek szalony-narciarz
crazy-skier granpa
abuelo - un suicido loco



Polish dinner

Po długim pobycie w Polsce, przywiozłam domowe pierogi ruskie. Mam nadzieję, że wszystkim smakowały. To chyba był dopiero drugi kulinarny akcent, po krówkach i babcinych ciastkach :)

Just after long holidays in Poland I bring home-made "russian pierogi". I hope everybody enjoyed it :) Unfortunately I think it was only the second culinary accent, the grandmother's cookies and polish fudge - krówki.




Winter Holidays


 
darmowe statystyki www