Powoli zaczynam się odnajdować na obczyźnie, zwłaszcza po fakcie, że mam już lodówkę i czajnik w pokoju. To na prawdę dużo zmienia. Postarałam się również o zasłonięcie ścian "gdzieniegdzie". Brak netu doskwiera, ale piwo znieczula :)
Sporo się wydarzyło. Widziałam jeża (żywego) pod akademikiem... jadłam Tradelnik, potem spotkałam Mormonów mówiących po angielsku. Nawet chcieli się umówić na dokładniejsze studiowanie ich religii... hmm "randka z Mormonem", to chyba oksymoron :D
Grupa Architektonicznych Erasmusów. Brakuje jeszcze dwóch dziewczyn z Barcelony i więcej luzu i swobody, ale może za parę tygodni nie będzie już na co narzekać ;)
Tak wygląda holl na moim wydziale. Panie NA PEWNO są zawodowymi architektkami, a samochód rzeczywiście niczego sobie. Jedyne co bym zmieniła to rejestracje, na polską.
Kolejne zdjęcie betonowego placu przed wydziałem. Myślę, że kiedyś po tej fontannie spływała orzeźwiająca woda... pewnie miało to wyglądać jak kwiat lotosu, szkoda, że teraz bez wody przypomina mi bardziej wysuszony popcorn?
Z ławki na placu przed wydziałem

A... i teraz to co lubię najbardziej.... mój akademik :D Panowie którzy stoją przy drzwiach robią mi manicure i masaż...
No dobra... niech będzie... Pałac Królewski :/

Widok z placu przed moim... Pałacem Królewskim
Tak, a to moja komnata po lekkiej i jeszcze niepełnej metamorfozie.

Uroczyste zaproszenie znalazłam pod drzwiamy, ale nie na wycieraczce (nie mamy wycieraczki). Może wpadniecie?
Sporo się wydarzyło. Widziałam jeża (żywego) pod akademikiem... jadłam Tradelnik, potem spotkałam Mormonów mówiących po angielsku. Nawet chcieli się umówić na dokładniejsze studiowanie ich religii... hmm "randka z Mormonem", to chyba oksymoron :D
Grupa Architektonicznych Erasmusów. Brakuje jeszcze dwóch dziewczyn z Barcelony i więcej luzu i swobody, ale może za parę tygodni nie będzie już na co narzekać ;)
Tak wygląda holl na moim wydziale. Panie NA PEWNO są zawodowymi architektkami, a samochód rzeczywiście niczego sobie. Jedyne co bym zmieniła to rejestracje, na polską.
Kolejne zdjęcie betonowego placu przed wydziałem. Myślę, że kiedyś po tej fontannie spływała orzeźwiająca woda... pewnie miało to wyglądać jak kwiat lotosu, szkoda, że teraz bez wody przypomina mi bardziej wysuszony popcorn?
Z ławki na placu przed wydziałem
A... i teraz to co lubię najbardziej.... mój akademik :D Panowie którzy stoją przy drzwiach robią mi manicure i masaż...No dobra... niech będzie... Pałac Królewski :/

Widok z placu przed moim... Pałacem Królewskim
Tak, a to moja komnata po lekkiej i jeszcze niepełnej metamorfozie.
Uroczyste zaproszenie znalazłam pod drzwiamy, ale nie na wycieraczce (nie mamy wycieraczki). Może wpadniecie?



















